Wsiąść do pociągu

Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet – śpiewała Maryla Rodowicz.

🌊 Wsiadłam do pociągu z Cherbourga do Paryża, gdyż wybierałam się do Krakowa na Międzynarodowe Targi Książki. Bilet i bagaż ściskałam w ręku, bo w walizce miałam książki potrzebne w czasie jazdy. Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez odpowiedniej lektury. Tym razem zabrałam ze sobą drugą część „Podróży do miasta świateł” czyli opowieść o Róży z Wolskich, która została księżną de Vallenord. Pierwszą część przeczytałam jeszcze w domu.

Powieść „Podróż do miasta świateł” Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk opisuje losy Róży, która w wieku kilku lat trafiła razem z mamą do Paryża, pod opiekę stryja. Niestety los nie był przychylny młodej Róży, poznała smak biedy, brak mieszkania, niepewność jutra. Z opresji wyciągnęła ją umiejętność rysowania. Dzięki projektom sukien dla bogatych dam, Róża mogła utrzymać siebie i mamę.

Jak to się stało, że młoda szlachcianka, niezbyt zamożna, poślubiła księcia? To już odkryjesz sama (powieść przeznaczona jest dla pań). Ja dodam od siebie, że tę pozycję bardzo dobrze się czyta, jasny, przystępny język pozwala bez problemu wniknąć w klimat epoki i poznać zawiłe aspekty polityczne przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku.

Kolejną książką, którą „połknęłam” w czasie podróży był podręcznik blogowania napisany przez Ruth Soukup „Jak zarabiać na blogu i pozostać sobą”. Cieniutka pozycja o tym, na co zwracać uwagę, gdy pisze się bloga. Myślę, że przyda się każdemu, kto chciałby, aby jego artykuły przyciągały czytelników. Porady są przejrzyście sformułowane, nie ma niezrozumiałej paplaniny o niczym tylko po to, aby zapełnić strony. Znajdziesz tu informacje na temat przygotowania treści, pisania skutecznych postów, dobierania zdjęć. Dowiesz się, co jest ważne, aby blog rozwinął się i przynosił zyski.

Jazda z Paryża do Krakowa zajęła mi 24 godziny, tak długo trwa przejechanie tej trasy autobusem. Miałam okazję dokończyć czytanie powieści, na które brakowało mi czasu w domu. „Surface” Oliviera Noreka to jedna z takich pozycji. Intrygująca fabuła wciąga od pierwszego zdania.

5H 59. Policjanci w cywilu stali naprzeciwko drzwi o numerze 22 na drugim piętrze kiepsko oświetlonego budynku na przedmieściach Paryża. Akcja musi zacząć się o 6. Ani wcześniej, ani później. Minuta za wcześnie i całą procedurę szlag trafi.

Autor opisuje sposoby działania paryskiego oddziału wodnego oraz podkreśla, że policjanci z jednej ekipy muszą liczyć na siebie wzajemnie, gdyż niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem. Nie zawsze chodzi o przestępców, czasami jest to brak zaufania do swoich umiejętności.

Dobrą kawę piłam na postoju w Niemczech, espresso — mocne i aromatyczne, które dało mi energię do stawienia czoła trudom podróży.

W Krakowie, w hotelu Dawid na Kazimierzu. Hotel polecam wszystkim, którzy wybierają się do miasta króla Kraka.

We Wrocławiu, na dworcu autobusowym, co jest o tyle dziwne, że nie lubię kawy z kartonowego kubka. Uważam, że ładna oprawa jest tak samo ważna jak smak.

A kot? Co ma wspólnego z wyjazdem czarny kot? Odpowiedź jest tutaj 👉 Irena Omegard

Blogi z recenzjami: NIEnaczytana   Olga Bartnik  Jola Czemiel   Miye’s

zdjęcie kota i książek: Kaboompics

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
irena omegard
irena omegard
9 miesięcy temu

To było fantastyczne spotkanie. Pięknie opisałaś swoją podróż z książką w tle.