Cel i konsekwencja

Początek roku to okres postanowień, planów. Niestety, z biegiem czasu wspaniałe projekty kurczą się do całkiem niewielkich rozmiarów.
Chciałaś schudnąć dziesięć kilo? Po kilku dniach rezygnacji ze słodyczy ustalasz sama z sobą, że jak schudniesz dwa, to też będzie dobrze.
Planowałaś popracować nad mięśniami brzucha? Po kilku tygodniach masz dosyć męczących ćwiczeń.
Najczęstszym zarzutem, jaki sobie stawiasz, gdy odechciewa ci się realizować zamiary, jest brak silnej woli i konsekwencji w działaniu. Uważasz, że najlepszą receptą na to, aby osiągać cele, jest ciągła kontrola i zmuszanie się.

Gdy się do czegoś zmuszasz, nie ma w tobie radości, zamiast tego ogarnia cię obezwładniające zmęczenie. Nic dziwnego, zużywasz mnóstwo energii na to, by pokonać własny opór.
Zatem jak osiągać cele bez zmuszania się? Wróć do początku. Przyjrzyj się celowi.

Przede wszystkim zastanów się, czy dany cel jest naprawdę twój, czy jest dla ciebie ważny i jeśli tak, to dlaczego? Czy w ogóle chcesz go realizować? A jeżeli tak, to po co? Usiądź w ciszy, zadaj sobie te pytania i bądź ze sobą szczera. Dopuść do siebie wszystkie odpowiedzi, nawet te, które bardzo Ci się nie spodobają.  Przypatrz się im uważnie, bo to są Twoje motywacje. Zobacz, że tak naprawdę robisz to, co robisz tylko po to, by się komuś przypodobać. Albo dlatego, że komuś czegoś zazdrościsz. A może realizujesz czyjeś oczekiwania? Warto się temu przyjrzeć, aby mieć punkt wyjścia do zmiany – jeżeli tej zmiany chcesz, oczywiście.

Koleżanka wydała niezbyt przychylną opinię o twoich krągłościach?
Mąż zachwycił się wspaniałymi mięśniami aktorki ze „Słonecznego patrolu” i postanowiłaś mieć takie same?
Nie lubisz chodzić na salę sportową? Nie ma problemu. W internecie znajdziesz świetnie opracowane ćwiczenia, w dodatku nie ćwiczysz sama. Po drugiej stronie ekranu pani trener robi to samo.

Kiedy czegoś naprawdę chcesz i kiedy jesteś zdeterminowana, żeby to osiągnąć, nie myślisz o silnej woli ani o konsekwencji. Nie robisz sobie szczegółowego planu działania. Nie analizujesz tygodniami, czy jesteś w stanie. Po prostu zaczynasz to robić. Bo chcesz!

Jeżeli czegoś naprawdę chcesz, jest to dla ciebie ważne, to zaczynasz to robić. Dzwonisz, piszesz, zbierasz informacje, spotykasz się, podejmujesz działanie. Wiesz, że to cię „kręci” i ekscytuje. Zastanawiasz się wtedy, co dokładnie zrobić, by osiągnąć ten cel? Nie. Po prostu idziesz i działasz.

Postaw cel zgodny z tobą, z twoimi wartościami, przekonaniami, zainteresowaniami, talentami. Aby wypływał on z twojego wnętrza. Wtedy paradoksalnie wcale nie musisz „realizować” celu. Po prostu robisz to, co kochasz, co jest dla ciebie ważne, sensowne i co cię uskrzydla. Wtedy cel niejako sam się realizuje. Po prostu manifestuje się, jako skutek twojego działania. A nie jako cel sam w sobie.
„to, co płynie z głębi serca, nie wymaga wysiłku”.

Zacznij od celu, zgodnego z tobą.

Zwróć uwagę na to, co pochłania Cię do tego stopnia, że zapominasz o całym świecie i zapadasz się cała w tę czynność. Robisz to z przyjemnością i lekkością. To znak, w jakim kierunku powinnaś podążać i jakie cele sobie wyznaczać, aby osiągać je skutecznie i z lekkością. Bez zmuszania się.

Niestety są też zadania, które trzeba wykonać: raport dla szefa, strona sprzedażowa dla klienta, konferencja z inwestorami.

Jak się do tego zabrać? 

Specjaliści od organizacji czasu radzą koncentrować się na sprawach „na już” na początku dnia, kiedy masz energię i jasny umysł. Trudne zadania podziel na mniejsze kawałki. Kiedy zrealizujesz taki kawałek zrób przerwę i pochwal się za to. Zaparz dobrą kawę, przez pięć minut poćwicz albo zamknij oczy i skoncentruj się na oddychaniu.

Uporządkuj miejsce pracy, aby nic cię nie rozpraszało, wyłącz telefon i połączenie z internetem. Na mejle przeznacz czas w ciągu dnia, nie odrywaj się od zadania, aby odpowiedzieć na wiadomość.

Korzystałam z artykułów na blogu: Ogród Przemian Gagne Temps

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna
Anna
7 miesięcy temu

Doskonały artykuł Kasiu. Konsekwencja i jasne stawianie celów są niezwykle ważne w codziennym postępowaniu. W szczególności, gdy do czegoś dążymy)))
Pisze o podobnych sprawach w swoich cotygodniowych niedzielnych przemyśleniach )))
Ważne by się tym dzielić z innymi i widzę, że doszłas do podobnych wniosków.
Pisz Kasiu <3

Monika Pertek
7 miesięcy temu

Najważniejsze, by cel był nasz. To prawda. Tylko wtedy jesteśmy w stanie go zrealizować i się z niego cieszyć.

Anna
7 miesięcy temu

Gdzieś, niestety nie pamiętam gdzie i szkoda, czytałam, że wcale nie musimy sobie stawiać celów to znaczy zapisywać ich i myśleć o nich. Wystarczy, że robimy, to chcemy robić, że zdamy sobie sprawę, że chcemy i to robimy. Wtedy jest łatwiej. Bez napinania się. Wszystko samo się układa.