Ave

– Teraz pani kolej – powiedział młody asystent ze słuchawkami na uszach i notatnikiem w ręku popychając ją lekko w stronę wejścia.
Niedecydowana podeszła do jasnej linii oddzielającej ciemny przedsionek od sceny.

Ave, Caesar, morituri te salutant – pomyślała. Czy tak czuł się Faust, gdy sprzedał duszę diabłu za obietnicę wiecznej młodości? Ona też sprzedaje duszę za możliwość znalezienia w Google swojego nazwiska. Pokolenia uczniów będą się zastanawiać co chciała powiedzieć w swojej książce. 
A tak naprawdę, to co chciała powiedzieć?
– Proszę na scenę! – nakazał zniecierpliwiony asystent – Ma pani tylko pięć minut.
Spiker zapowiadał jej występ, usłyszała brawa i krzyki.
Podeszła do mikrofonu oślepiona blaskiem jupiterów. Przełknęła ślinę, serce waliło w klatce piersiowej, czuła się jak zwierzę zaskoczone światłami samochodu.

Ave, Caesar,

morituri te salutant – pomyślała.

– Witamy nową kandydatkę w teleturnieju „Niesamowity talent”. Czy może się pani przedstawić?
– Zuzanna Kosińska
– Czym się pani zajmuje?
– Piszę…
– Wszyscy uczestnicy teleturnieju piszą, a o czym pani pisze? – członek komisji uśmiechał się do niej uprzejmie, ale ona miała wrażenie, że najchętniej napiłby się wreszcie kawy. W każdym razie ona by się napiła.


– O relacjach między zwierzętami i ludźmi, przede wszystkim piszę o koniach, o więzi jaką może nawiązać jeździec i koń…
– Uważa pani, że to jest ważne? – przerwał jej jeden z jurorów.
– W dzisiejszym świecie jesteśmy skazani sami na siebie, musimy liczyć na własne możliwości, aby przetrwać, żyjemy w ustawicznym pędzie uzależnieni od telefonów, komputerów, gier elektronicznych. Mamy wrażenie, że jesteśmy w kontakcie z innymi dzięki sieci internetowej, ale to fałsz. Nie umiemy nawiązać i utrzymać więzi.
– Dlatego radzi pani każdemu z nas kupno konia?

Na sali rozległ się śmiech. Oni i tak nie zrozumieją, jest tylko pionkiem w ich grze.

Na sali rozległ się śmiech. Chciała zniknąć, zapaść się pod ziemię. Oni i tak nie zrozumieją, jest tylko pionkiem w ich grze. Wzięła w niej udział, aby wygrać pieniądze na wydanie swojej powieści, ale to był błąd, wielki błąd. Jak ma im opowiedzieć o pustce, którą czuje i którą może zapełnić pisząc albo jeżdżąc konno? Wśród ludzi czuje się zagubiona, samotna. Nie umie ich przekonać.
– Czas się skończył. Następny!

zdjęcie: Kaboompics

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna Stranc
2 miesięcy temu

Przykre, że nie potrafili jej zrozumieć.